Bookbot

Podróżą każda miłość jest

Paramètres

  • 397pages
  • 14 heures de lecture

En savoir plus sur le livre

On – kanadyjski biznesmen, emigrant polityczny z 68 roku, właśnie wrócił do kraju po dwudziestoletniej przerwie. Ona – znakomita dziennikarka. Po godzinnej znajomości decydują się na ślub i są szczęśliwym małżeństwem przez dwadzieścia jeden lat. Bajka? Nie mogą mieć swoich dzieci, więc decydują się na adopcję rodzeństwa w wieku 3, 5 i 7 lat. Iwona, zwana Żabą, opowiada o tym z humorem, dystansem i bardzo szczerze. Książkę uzupełniają opowieści przyjaciół. Żyli razem długo i szczęśliwie? Szczęśliwie, ale niedługo. Iwona zmarła osiem lat po tym, jak Dzieci pojawiły się w ich rodzinie. Krzysztof Topolski, mąż Iwony, pisze: Zawsze będziemy Rodziną, choć Iwona odeszła. Bo Żaba siedzi sobie koło jakiejś dziurki w niebie, na leżaku, oczywiście kolorowym, i patrzy, czuwa, żeby nie stała się nam krzywda

Achat du livre

Podróżą każda miłość jest, Jurczenko-Topolska Iwona, Kora Jackowska

Langue
Année de publication
2014
Reliure
(souple)
Nous vous informerons par e-mail dès que nous l’aurons retrouvé.

Modes de paiement

Personne n'a encore évalué .Évaluer

Titre
Podróżą każda miłość jest
Langue
Polonais
Éditeur
Muza
Publié
2014
Format
souple
Pages
397
ISBN10
8377586444
ISBN13
9788377586440
Séries
Description
On – kanadyjski biznesmen, emigrant polityczny z 68 roku, właśnie wrócił do kraju po dwudziestoletniej przerwie. Ona – znakomita dziennikarka. Po godzinnej znajomości decydują się na ślub i są szczęśliwym małżeństwem przez dwadzieścia jeden lat. Bajka? Nie mogą mieć swoich dzieci, więc decydują się na adopcję rodzeństwa w wieku 3, 5 i 7 lat. Iwona, zwana Żabą, opowiada o tym z humorem, dystansem i bardzo szczerze. Książkę uzupełniają opowieści przyjaciół. Żyli razem długo i szczęśliwie? Szczęśliwie, ale niedługo. Iwona zmarła osiem lat po tym, jak Dzieci pojawiły się w ich rodzinie. Krzysztof Topolski, mąż Iwony, pisze: Zawsze będziemy Rodziną, choć Iwona odeszła. Bo Żaba siedzi sobie koło jakiejś dziurki w niebie, na leżaku, oczywiście kolorowym, i patrzy, czuwa, żeby nie stała się nam krzywda