Épuisé
En savoir plus sur le livre
Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: "Mock, przyznaj się do błędu". Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się przez wszystkie dzielnice. Zmarli wracają do życia... Ścigany przez duchy Mock jest bliski obłędu. Prowadzi śledztwo, w które nagle wkracza piękna rudowłosa fordanserka. Miłość w objęciach śmierci nabiera zupełnie innego smaku.
Achat du livre
Widma w mieście Breslau, Marek Krajewski
- Langue
- Année de publication
- 2012
- product-detail.submit-box.info.binding
- (souple)
Nous vous informerons par e-mail dès que nous l’aurons retrouvé.
Modes de paiement
Il manque plus que ton avis ici.
- Langue
- Polonais
- Auteurs
- Marek Krajewski
- Éditeur
- W.A.B.
- Publié
- 2012
- Format
- souple
- ISBN10
- 8374148772
- ISBN13
- 9788374148771
- Séries
- Mots clés
- Fiction, Thème historique, Polars & Thrillers, Romans historiques, Polars, Amour, Allemagne, Meurtres, Seconde Guerre mondiale, Série, Littérature polonaise, Alcool, Pologne, Troisième Reich (Allemagne nazie), 1933-1945, Prostitution, Étrange, République de Weimar, Première moitié du 20e siècle, Rétro, Wrocław
- Première publication
- 2005
- Titre original
- Widma w mieście Breslau
- Évaluation
- 3,6 sur 5
- Description
- Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: "Mock, przyznaj się do błędu". Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się przez wszystkie dzielnice. Zmarli wracają do życia... Ścigany przez duchy Mock jest bliski obłędu. Prowadzi śledztwo, w które nagle wkracza piękna rudowłosa fordanserka. Miłość w objęciach śmierci nabiera zupełnie innego smaku.






