Winter kocha żyć! A ponieważ Wy kochacie Wintera, oddajemy Wam do rąk czwarty
już tom jego przygód. Będzie kilka gonitw, szalonych, psich pomysłów i nowe
kocio-psie przyjaźnie na dobre i na złe. Ta lektura to prawdziwy zastrzyk
Winterowej energii, częstujcie się!
Kto jest najgrzeczniejszym, najmądrzejszym i najrozsądniejszym psem pod
słońcem? Pamiętacie? To znany wam z poprzednich części Przygód grzecznego psa
Winter, alaskanmalamut. Jego przodkowie pochodzą z zimnej, dalekiej Alaski,
dlatego Winter kocha śnieg i mróz. Ale przepada również za słonecznymi
wakacjami. Może wtedy taplać się w jeziorze, polować(prawie bezkarnie) na
kury, wypatrywać o północy ducha Białej Damy albo wyć z całych sił razem ze
swoim kumplem Tazo. I nieważne, czy to Mazury, wyjazd za miasto, czy wyprawa
górska – jeśli Winter przebywa z rodziną, jest najszczęśliwszym psem na
świecie! I najgrzeczniejszym, ma się rozumieć.
„Winter, zostaw!” – rodzina Wintera jak zwykle nie umie się zachować – suszą
mu uszy o każdy skradziony ze stołu przysmak. „Wiiiiiinter, wróć!” – dlaczego
nie rozumieją, że czasem trzeba sobie trochę pobiegać? I że szkoła oraz
tresura są świetne dla niegrzecznych psów, ale nie dla idealnych alaskan
malamutów? „Winterku, chodź no tu z tą piłeczką” – aha, powoli się jednak
resocjalizują, coraz częściej włączają do zabawy, a czasem nawet bronią
Wintera przed zdenerwowaną paniusią z pudelkiem pod pachą. Winter mocno kocha
swoją rodzinę. Najmocniej na świecie! Ale w jego życiu pojawia się jeszcze
ktoś… Pewna słodka suczka, w której zakochuje się na zabój!