We always thought the biggest threat to humanity would come from the outside. We were wrong. As the human race picks up the pieces of destruction left behind, a new world order emerges. New alliances are formed. Old divisions are strengthened. And, with a power struggle fuelled by the threat of mutually assured destruction, nothing is certain. At a time when the world's nations should have been coming together, they have never been more divided. With the human race teetering on the brink of total war, Rose, Vincent and Eva must choose sides. But doing the right thing might mean making the ultimate sacrifice.
Książka W krainie moich Dróg to drugi zbiór wierszy poety, w którym autor
prowadzi czytelnika drogami duchowych refleksji oraz po meandrach odwiecznych
zmagań Dobra ze złem. () Całe dzieło tworzy spójny, ale niezwykle
sentymentalny i oniryczny klimat. Na pierwszy plan wysuwa się miasto, które
jest bohaterem kilku wierszy. Miasto T. Kostyły jest przeciwstawne do znanego
futurystycznego podmiotu. Zamiast tętniącego przemysłu mamy Puste ulice, które
z jednej strony możemy interpretować dosłownie, ale z drugiej to właśnie one
mają symbolizować samotność współczesnego człowieka. Całość możemy określić
jako, tytułową, drogę istot zagubionych w obecnym świecie, szukających
wartości i uczuć. () Kolejnym słowem, które od razu powiążemy z krainą dróg
Tomasza Kostyły jest przemijalność. Walka z rutyną i monotonią, a przy tym
mijający czas. Podmiot liryczny w kilku wierszach ucieka do wspomnień i
młodości, nie jest w stanie zaakceptować sytuacji, w której tkwi i chociaż
pragnie zmiany nie może wyrwać się z mentalnej klatki. Tu właśnie pojawia się
ten cichy, a nawet niemy manifest, który często wyrywa się z piersi każdego z
nas. Autor jednak mimo realnego obrazu współczesnego świata stara się również
ocalić to, co prawdziwe. Sam określa, że są to rzadkie przejawy optymizmu,
twierdząc, że istnieją ludzie, którym się udaje odnaleźć i żyć zgodnie z
własnym sumieniem. Fragment wstępu