Bookbot

Święto nieważkości. Morawy

Enregistrer

Évaluation du livre

Paramètres

  • 296pages
  • 11 heures de lecture

En savoir plus sur le livre

Morawy - w cieniu Pragi, dumnie prowincjonalne. Nawet czechofile łatwo zapominają o ich istnieniu, lecz one wydają się obojętne na ten brak uwagi. Ojczyzna poetów - to tu tworzyli Jan Skcel, Otokar Bezina, Jakub Deml, Ivan Blatn. Szkoła pisarzy - stąd do stolicy wyruszyli Bohumil Hrabal i Milan Kundera. Dom wizjonerów - to tu pracowała Helena Bochokov-Dittrichov, pierwsza na świecie autorka powieści graficznej, a swoje utopijne miasto wznosił Tom Baa, prorok nowoczesności. Michał Tabaczyński właśnie tę część Czech wybrał sobie, by uprawiać flaneryzm - doskonałe hobby na czasy zarazy. Snuje się więc nieśpiesznie po ulicach morawskich miast i zagląda w zakamarki ich historii, podziwia gmachy i pomniki, wsłuchuje się w rytm kroków na chodnikach, dyskretnie zerka w morawskie dusze. Święto nieważkości to nie tylko reportaż o Czechach, ale także literacki esej wędrowny, a może sebaldowska z ducha - więc apokaliptyczna i melancholijna - medytacja.

Achat du livre

Święto nieważkości. Morawy, Michał Tabaczyński

Langue
Année de publication
2023
Reliure
(souple)
Nous vous informerons par e-mail dès que nous l’aurons retrouvé.

Modes de paiement

3,1
Très bien !
35 Évaluations

Il manque plus que ton avis ici.

Titre
Święto nieważkości. Morawy
Langue
Polonais
Éditeur
Czarne
Publié
2023
Format
souple
Pages
296
ISBN10
8381917107
ISBN13
9788381917100
Séries
Mots clés
Voyage
Évaluation
3,1 sur 5
Description
Morawy - w cieniu Pragi, dumnie prowincjonalne. Nawet czechofile łatwo zapominają o ich istnieniu, lecz one wydają się obojętne na ten brak uwagi. Ojczyzna poetów - to tu tworzyli Jan Skcel, Otokar Bezina, Jakub Deml, Ivan Blatn. Szkoła pisarzy - stąd do stolicy wyruszyli Bohumil Hrabal i Milan Kundera. Dom wizjonerów - to tu pracowała Helena Bochokov-Dittrichov, pierwsza na świecie autorka powieści graficznej, a swoje utopijne miasto wznosił Tom Baa, prorok nowoczesności. Michał Tabaczyński właśnie tę część Czech wybrał sobie, by uprawiać flaneryzm - doskonałe hobby na czasy zarazy. Snuje się więc nieśpiesznie po ulicach morawskich miast i zagląda w zakamarki ich historii, podziwia gmachy i pomniki, wsłuchuje się w rytm kroków na chodnikach, dyskretnie zerka w morawskie dusze. Święto nieważkości to nie tylko reportaż o Czechach, ale także literacki esej wędrowny, a może sebaldowska z ducha - więc apokaliptyczna i melancholijna - medytacja.